akant.org aktualny numer archiwum dodatki kontakt

Piotr Wdowiak - Doliną Dźwiny. Do Lucyna

Zawsze ciągnęło mnie poza granicę, na peryferie miasta, przestrzeni życiowej. Jako licealista chętnie uciekałem na przedmieścia mojej Łodzi, a jako student na prowincję – w góry i nad wodę. Najważniejszy dla mnie był wtedy ruch, odśrodkowy – środkiem i centrum był dom, a podróże odskocznią. Podróżowałem, by spotkać Innego. Zawsze Inność mnie pociągała. Od najmłodszych lat. Będąc dzieciakami, opuszczaliśmy z Jarkiem otoczenie naszego hotelu asystenckiego na przedmieściach i biegliśmy do brzeźniaka, by przyglądać się zmierzającym do lub z Łodzi taborom cygańskim. Chyba ostatnim, bo w tamtym czasie specjalna „gomułkowska ustawa" takiego życia Romom już od 10 lat zabraniała. O naszych cichych eskapadach obaj nie pisnęliśmy naszym rodzicom ani słowa. Elektryzowały nas muzyka i taniec przy ognisku oraz biegające dookoła dzieci. Najważniejsza była nasza kryjówka, z której podglądaliśmy Innego. Dreszcz emocji przechodzi mi dziś na wspomnienie naszych wypraw. Drugie równie ciekawe spotkanie z Innym przeżyłem dopiero na studiach. Przyczynił się do tego mój wykładowca z historii gospodarczej, który w 1990 r. miewał częste dygresje na temat źle–obecnych w PRL–owskiej historii mniejszości narodowych w Polsce. Rozbudzone zainteresowanie było na tyle silne, że po jednych zaduszkach w Krakowskiem u dziadków wybrałem się pierwszy raz do moich górali na Łemkowszczyźnie. Potem już świadomie dążyłem do kolejnych spotkań.
Nie wiem, czy Antoni Ossendowski najbardziej znany lucynianin w świecie lubił od najmłodszych lat podróżować, ale musiał do tego przywyknąć. Ossendowscy (Ossędowscy, Osendowscy) herbu Lis byli założycielami naszych sąsiedzkich Osędowic (wymienianych jako Ossandouice, Ossedovice, Osandovicze, a nawet Ossandouo) w końcu XIV w. Później wieś dworska przechodziła z rąk do rąk, ale po 200 latach o potomkach Ossendowskich wspomina Polski Słownik Biograficzny wymieniając Stanisława Ossędowskiego h. Lis, urodzonego w Dzierżawach (obecnie w pow. poddębickim w gm. Wartkowice), syna Tomasza, akademika krakowskiego, profesora prawa,

   

Eugeniusz Depta - Trochę inaczej (fraszki)

Paweł i Gaweł w jednym stali domu,
Żyli z zasiłku i sprzedaży

   
(2 głosów, średnia ocena 3.00 na 5)

Łukasz Maciejszczyk - Moje dzieciństwo trudne było

Szesnaście lat temu, kiedy się urodziłem,
dostałem od lekarza cztery punkty.
Od razu byłem w inkubatorze.

   

Strona 1 z 26

Szukaj

Zobacz też

Zofia Smalewska - Próba sił

Trzeszczą strachem burty starych łodzi
miotają nimi zagniewane fale Bałtyku
Porywcze bałwany zapędzają się na strand*
szukając kutrów co przycupnęły w zaciszu

Więcej …

Z archiwum

Z dużą ciekawością przeczytałem artykuł Stefana Pastuszewskiego "Europejski raj" - Człowiek żrący/ Akant 8/2013/. Autor zachęca do dyskusji na temat kondycji i sytuacji współczesnego człowieka w objęciach
Turniej Wierszy o Pierścień Dąbrówki po raz piąty zorganizował Klub Literacki w Piątkowskim Centum Kulturyw Poznaniu. Wzięło w nim udział 38 twórców, którzy przed licznie zgromadzoną publicznością czytali swoje
Gdy już będziecie gotowi… To znaczy, że zaparzona herbata albo kawa kuszą zapachem ulatującym znad porcelanowej filiżanki, w tle przewija się delikatna muzyka Vivaldiego (może być też Zamfir grający na fletni
Pójdzie i wróci:Przecinek świataCzuję się ważnyMimo toPrzerażasz go Ty i TyBo chciałby byćDziś tak
Biografia a twórczość Tytuł  tego felietonu brzmi drętwo, jak temat standardowego szkolnego wypracowania. Jednak banalny wniosek, że twórczość artysty wiąże się z jego biografią, może już nie mieć żadnych
Ksiądz jezuita Maciej Kazimierz Sarbiewski (1595-1640), najwybitniejszy łaciński poeta XVII wieku, ceniony teoretyk poezji, liryk baroku. Pierwszy popularny na starym kontynencie autor polski. Dzięki używaniu łaciny,
Kalina Izabela Zioła jest autorką trzech książek poetyckich Srebrny Motyl (Radwan 2010), Przez chwilę (Radwan 2011) i Kwaśne winogrona (2012), związaną ze środowiskiem literackim poznańskim (ZLP, w którym aktywnie
Powiedziałeś, że poczekaszŻe „na zawsze" to długi czasDla którego chętnie zatrzymaszSwój markowy zegarekA przynajmniej nie będziesz na niego spoglądał co kwadransŻe
Z Markiem Proboszem - aktorem grającym po obu stronach oceanu, reżyserem, autorem książek, scenarzystą, profesorem aktorstwa na Uniwersytecie Kalifornii w Los Angeles,  rozmawia Mirosław G. Majewski MM: Panie Marku,
Myśmy prosili Boga niech nie zabijają naszych dzieci niech nie ostrzą siekierniech nie święcą wyostrzonych siekier w swoich cerkwiachBoże

Z archiwum

Stanisław Grabowski - „Czym SŁOWO poety przy tym widmie..."

Tak to krakanie wronie...

Nie przywołuje ono
lecz przeczuwa deszcze.

W czas,
gdy z rąk nam wypadł parasol.
I... oniemieli wieszcze.

Więcej …
akant.org: