cheap canadian cialis online
akant.org aktualny numer archiwum dodatki kontakt
(1 głos, średnia ocena 5.00 na 5)

Jerzy i Katarzyna Samusikowie - W nadwilejskich Ponarach

We wsi  Ponary skrył się w gęstwinie zieleni zapuszczonego parku stary dwór. Chociaż obecnie zaniedbany i mocno podniszczony, wygląda niezwykle malowniczo w otoczeniu wiekowych drzew, rosnących na wysokim brzegu Wilii, płynącej meandrami wśród zalesionych wzgórz. Zaczął go budować przed dwustu laty książę Stanisław Puzyna , a dokończyć miał jego zięć, Józef Römer. Stanisław ks. Puzyna (?–1821) herbu Oginiec, sekretarz króla Stanisława Augusta Poniatowskiego, kupił majątek Ponary w 1795 roku od Ludwika Szymona Gutakowskiego (1738–1811) herbu Gutak, szambelana królewskiego, posła na Sejm Czteroletni, i przekazał go w 1819 roku córce Aleksandrze (1800–1850), gdy ta wychodziła za mąż za Józefa Römera (1787–1842) herbu Laski. Budowa nie została jednak zakończona. Budynek dworski miał składać się z trzech jednopiętrowych członów zespolonych parterowymi łącznikami. Tymczasem postawiono pięcioosiowy, dwukondygnacyjny korpus główny, pokryty dachem dwuspadowym oraz jedno skrzydło boczne, z takim samym dachem i również piętrowe, prostopadłe w stosunku do części głównej i spięte z nią parterowym, trzyosiowym łącznikiem. Niepozorne główne wejście znalazło się w głównym korpusie. Poprzedzał je mały taras przykryty jednospadowym dachem. Natomiast drugie wejście, bardziej ozdobne umieszczono asymetrycznie w łączniku. Poprzedzał je dwukolumnowy portyk zwieńczony półkolistym frontonem, obwiedzionym kostkowym gzymsem. Taki sam gzyms wieńczył elewacje korpusu głównego, a gzyms kroksztynowy – elewacje skrzydła bocznego i łącznika. Wszystkie te elewacje zostały skromnie ozdobione za pomocą lizen i poziomych nadokienników. Natomiast dekorację elewacji bocznej korpusu głównego stanowiło boniowanie, zaślepione okulusy z półkolistymi naczółkami oraz spływy wolutowe. W

   
(1 głos, średnia ocena 5.00 na 5)

Zinajda Gippius - tłumaczenie Andrzej Lewandowski

Zinajda Gippius

(1869-1945)
           

Miłość jest jedna
Raz

   
(3 głosów, średnia ocena 3.33 na 5)

Sabina Waszut - Dom bez pieca traci oddech

Tego dnia rwałyśmy bez
Mówiłaś że jest mlecznie
Tak nierzeczywiście majowo i sennie
Ale pieśni usłyszałyśmy później

Najpierw był zapach sieni
Słodki Koci Babciny

   

Ariana Nagórska - Zabawkarstwo

         Punktem wyjścia będzie tu „kobieta z brodą", która (przez krótki czas) w majowych medialnych dyskusjach i dywagacjach przebiła nawet stado błaznów kandydujących do europarlamentu. Chodzi o brodatego piosenkarza, który w kobiecym stroju, pod żeńskim pseudonimem, śpiewając z lekka kobiecym głosem wygrał Festiwal Eurowizji. Nie wnikam, czy był to rzeczywiście transwestyta, czy też dla sensacji taki wizerunek sceniczny sobie wymyślił. Grunt, że sensację wywołał.
          Jak to w Polsce, rozpoczęły się zżymania, protesty, bluzgi. Z wszystkich stron sypnęło głosami świętego oburzenia. Znany polityk (dotąd z muzykalności niesłynący) dostrzegł (czy może jednak dosłyszał?) w tej piosence zapowiedź

   

Tomasz Jan Szymański - Pożądliwość mima

Unosząc się na czternastocentymetrowych szpilkach ponad prozaicznością życia codziennego, Wiktoria zostawiła za sobą ulicę Bracką i skręciła w Chmielną. Każdy krok młodej studentki iberystyki miał w sobie coś z niewinności, a zarazem niósł za sobą nieuniknioną perwersyjność; jakby nieustannie kusiła ona fizycznością i jednocześnie odgradzała się od świata grubym murem dziecięcej nieświadomości. Identyczna dwuznaczność wymalowana była na jej twarzy. Dwoje atramentowych oczu, wyglądających spod kasztanowych loków, zdawało się czule głaskać każdego, kto pojawił się w ich polu widzenia. Usta za to były koloru krwistoczerwonego i układały się w jakiś niepokojący, ironiczny uśmiech. Na sobie Wiktoria miała miętową sukienkę. A pod sukienką skrywało się jej nagie ciało – ciało, które nie uprawniało do posiadania jakichkolwiek kompleksów. Długie i nieomal anorektycznie chude nogi swój początek znajdywały w smukłych biodrach, a biodra wyrastały pod idealnie kształtnym biustem. Wszystko

   

Strona 1 z 18

Szukaj

Z archiwum

Budzę się zaskoczona swoją nagością.Ryba to symbol seksu,jak wyjaśnia mi ekspert;właściwie sam przykry
Zbliżam się do lustra jaki odkryję widok – czy zrozumiem mowęmyśli i ciała? w zamazanym obraziejakby za mgłąpłynie
Kiedy pyta mnie ktoś, czy wierzę w Boga (a ludzie, wbrew pozorom, wciąż gustują w pytaniach tego typu), zawsze przypominam sobie, jak, siedząc pewnego zimowego wieczoru w wąskiej berlińskiej kawiarni, spojrzałem
Motyw wyliczanki jest znanym nie tylko z baśni, ale i na przykład filmu - „Zet i dwa zera" Petera Greenawaya. Marek Oktawian Bulanowski w swym najnowszym, czwartym tomiku poetyckim „Olśnienia alfabetyczne", dokonuje tego
DOBRY POKÓJ, SIŁA DUCHA, WOLI I CHARAKTERU, NIEOSZACOWALNOŚĆ POKOJUPokój jest dla jednostki dobry wtedy, gdy wartość ewentualnych zdobyczy w razie wszczęcia zmagań równoważona jest przez koszty samego prowadzenia
Po sprawiedliwości Ci co emerytury wczesne otrzymali,wszystkim innym dozgonną pracę zalecali.– WY trudźcie się od wiosny życia aż do zimy,bo MY w długiej jesieni na owoc
Życie – to rodzaj nijaki.Nijakich...Nie ma to większego znaczenia,bo dzisiaj fakt – zastępuje narracja!Tak literatura dopływa do
Mija siedemdziesiąty drugi rok od realizacji hitlerowskiego planu „Barbarossa", w którym mój rodzinny Przemyśl grał rolę główną. Ta rola Przemyśla w tym planie hitlerowskim była oczywista, ponieważ
Recenzja „Ukraińskiego kochanka" STANISŁAWA SROKOWSKIEGO – autora słynnego opowiadania "Nienawiść" doskonale mieści się w jednym zdaniu: TO WSTRZĄSAJĄCA KSIĄŻKA. Akcja tej powieści-epopei (500 stron!) rozgrywa
ta cisza wrząca we mnie którą czas rozwierawoła z sedna otchłani woła że już terazświatłem lśniącym przecieka przez opończę powiekmoże jeszcze nie truchło ale już nie człowiekod iskry dnia narodzin od

Zobacz też

Rudolf Leonhard - Żydowskie dziecko

Mój przyjaciel Gottfarstein opowiedział mi taką oto historię. Ale żeby wszystko było jasne od razu powiem, że Gottfarstein jest Żydem, i to Żydem ze Wschodu. I co jeszcze, a więc że przywykł do emigrowania, że jest człowiekiem nerwowym, ponadto ma serce poety i jako taki przeżywa głęboko to, co się wokół dzieje, lecz wyciąga wnioski ze swej wrażliwości, stąd postanowił walczyć. Jego nazwisko tłumaczy się jako „Gottverstehn”, czyli „Zrozumieć Boga”, ale ponieważ Gottfarsteina doświadczyło życie i żył w pobliżu wielu nieszczęść, więc przestał Boga rozumieć z chwilą, gdy zobaczył, jak też świat jest naprawdę urządzony.

Więcej …

Z archiwum

Michał Pasternak - Wspomnienia

Życie mija jak sen to debiut poetycki Izabeli Widery. W wierszach, de facto dojrzałych zarówno ze względu na formę jak i treść, odnaleźć możemy niezwykle uczuciowe podejście do poruszanych tematów.
Poetka pochyla się nad polską wsią. Smuci ją fakt, że coraz więcej mieszkańców z tych rejonów udaje się do miast w poszukiwaniu pracy i lepszego życia. Widok porzuconych gospodarstw i zaniedbanej ziemi jest dla niej przykry.
Dziś odłogiem ziemia leży,
zamilkł kogut,
zagrody opustoszały
w sadach połamane drzewa i śmieci
Zabrakło serc?
W wierszach wyczuć możemy prostą i szczerą pobożność poetki. Bóg - jego zamysły, które sterują ludzkim życiem, stanowią dla niej nieodgadnioną zagadkę. Zaleca nam zdanie się na wolę Stwórcy, gdyż tylko On wie czego nam najbardziej potrzeba.
Ty wiesz czego mi trzeba,
choć ja o tym nie wiem.
Prowadzisz mnie chyba na przekór
podnosisz z upadku

Więcej …
akant.org: